Historia tej firmy rozpoczyna się w 1997 roku — wtedy Pan Andrzej Dziekoński razem z żoną Dorotą założyli małą rzeźnię. Początkowo prowadzili ubój trzody i rozbiór mięsa wieprzowego, z myślą o rzetelnej obsłudze lokalnej społeczności.
Z czasem rozbudowali zakład, a w 2013 roku uruchomiono także część produkcyjną — zakład mięsny, gdzie oprócz tradycyjnego mięsa powstają wędliny i wyroby wędliniarskie.
Smak jak kiedyś — domowe receptury ...
Historia tej firmy rozpoczyna się w 1997 roku — wtedy Pan Andrzej Dziekoński razem z żoną Dorotą założyli małą rzeźnię. Początkowo prowadzili ubój trzody i rozbiór mięsa wieprzowego, z myślą o rzetelnej obsłudze lokalnej społeczności.
Z czasem rozbudowali zakład, a w 2013 roku uruchomiono także część produkcyjną — zakład mięsny, gdzie oprócz tradycyjnego mięsa powstają wędliny i wyroby wędliniarskie.
Smak jak kiedyś — domowe receptury i wędzenie drewnem
Dziekońscy wywodzą się z gospodarstwa, w którym sami hodowali świnie i krowy. To stamtąd pochodziły pierwsze mięsa, a potem pomysł, by spróbować własnych wyrobów. Pierwsze kiełbasy i wędliny testowali na rodzinie i znajomych — reakcje były tak dobre, że postanowili pójść krok dalej. W swoich recepturach sięgają do tradycji: przepisy „po babci i dziadku” wciąż są w użyciu. Wędliny powstają metodą tradycyjnego wędzenia drewnem olchowym, bez parzenia, w pełnym cyklu — tak, by smak był domowy, naturalny i bez sztucznych dodatków.
Utrzymanie jakości mimo zmian i wyzwań
W 2016 roku Pan Andrzej i jego żona zostali Uhonorowani tytułem Mistrz Podlaskiej AgroLigi 2016r i Wicemistrz Krajowej AgroLigi 2016 w kategorii Rolnicy, co potwierdziło, że ich ciężka praca i dbałość o standardy mają znaczenie.
Gdy pojawił się ASF i hodowla własna stała się ryzykowna, Dziekońscy nie zrezygnowali — zamiast tego zdecydowali się na współpracę z lokalnymi rolnikami z okolic (do ok. 100 km), od których kupują trzodę chlewną, którą ubijają we własnej rzeźni, a mięso jest wykorzystywane do sprzedaży i przetwórstwa. Dzięki temu mogą nadal oferować najwyższą jakość i kontynuować tradycję — choć w zmienionej formie.
Sprzedaż — blisko ludzi, blisko rynku
Produkty od Dziękonia można znaleźć zarówno w sklepie przyzakładowym, jak i na stoiskach w halach mięsnych — w Białymstoku na giełdzie oraz okolicach. Firma współpracuje także z okolicznymi sklepami detalicznymi sieci Lewiatan. W ofercie stale dostępne są wędliny tradycyjne i pieczone, mięso, wyroby podrobowe — a klienci doceniają powtarzalność smaku i stabilną jakość.
Rodzinny charakter, domowa atmosfera
Choć firma rozrosła się na przestrzeni lat, Dziękońscy do dziś pozostają rodzinnie związani z każdą częścią zakładu. W ich wyrobach nie ma pośpiechu — jest szacunek do tradycji, do jakości i do smaku, który pamięta się przez lata. To właśnie ta autentyczność przyciąga klientów, którzy często zostają wierni marce na długo.
Tekst i fot. Paulina Dąbrowska, Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego