Historia pasieki Pana Karola Ostaszewskiego zaczęła się jeszcze w latach 90. – dokładnie w 1996 roku, gdy jego ojciec, Pan Sławek, otrzymał kilka uli od swojego brata. Ule jednak nie do końca spełniały jego oczekiwania, więc – jak to często bywa u ludzi z żyłką do majsterkowania – szybko zostały przerobione „po swojemu”. Tak narodziła się rodzinna tradycja samodzielności, która trwa do dziś.
Już zaledwie dwa lata później, w 1998 roku, młody Karol pomagał ojcu przy ...
Historia pasieki Pana Karola Ostaszewskiego zaczęła się jeszcze w latach 90. – dokładnie w 1996 roku, gdy jego ojciec, Pan Sławek, otrzymał kilka uli od swojego brata. Ule jednak nie do końca spełniały jego oczekiwania, więc – jak to często bywa u ludzi z żyłką do majsterkowania – szybko zostały przerobione „po swojemu”. Tak narodziła się rodzinna tradycja samodzielności, która trwa do dziś.
Już zaledwie dwa lata później, w 1998 roku, młody Karol pomagał ojcu przy pierwszych pracach pasiecznych. Dostał wtedy swój pierwszy, pszczelarski kapelusz – symboliczny moment, który zapoczątkował jego własną drogę z pszczołami.
Pasieka robiona własnymi rękami
Od początku niemal wszystko w pasiece powstaje samodzielnie. Ule, węza, elementy wyposażenia – to efekt własnej pracy i doświadczenia.
– Robimy sami wszystko oprócz gwoździ i drutu, bo to już by było za dużo – śmieje się Pan Karol.
Dziś pasieka liczy około 135 rodzin pszczelich i formalnie prowadzona jest już przez Pana Karola, choć ojciec wciąż aktywnie uczestniczy w pracach. To wspólne doświadczenie, które z czasem przeszło z pokolenia na pokolenie.
Praca, która daje satysfakcję
Pszczelarstwo daje Panu Karolowi dokładnie to, czego szukał – pracę na zewnątrz, w słońcu, w skupieniu i własnym rytmie. Dużą rolę odgrywa też analityczne podejście do prowadzenia pasieki: obserwacja, optymalizacja i dążenie do jak najlepszych efektów.
Jak podkreśla, wszystko zaczyna się jednak od zdrowych i silnych pszczół – bo tylko takie potrafią dać dobry miód.
Rozwój krok po kroku
Pasieka stale się rozwija. Wprowadzane są drobne usprawnienia techniczne – półautomatyczne etykieciarki, datowniki, a obecnie trwa budowa hali, która pozwoli zebrać całą produkcję w większym, lepiej zorganizowanym miejscu. Pracownia robi się ciasna, zwłaszcza gdy do pomocy dołączają żona i córka Pana Ostaszewskiego.
W planach są także domki do apiterapii – projekt, który musi poczekać na spokojniejszy moment, ale już dziś jest wyraźnie obecny w myślach o przyszłości.
Klienci, którzy wracają
Wielu klientów związanych jest z pasieką od lat – niektórzy jeszcze z czasów, gdy przy ulach pracował jeszcze tylko Pan Sławek. Nowi pojawiają się regularnie, szczególnie po jarmarkach, gdzie mogą spróbować miodów na miejscu. Potem wracają z zamówieniami – telefonicznie, przez stronę internetową.
Rok 2025 przyniósł także debiut na Biesiadach Miodowych w Tykocinie i Kurowie. Ciepłe przyjęcie i dobre rozmowy szybko przełożyły się na nowe kontakty i grono klientów.
Pierwsi „fani radiowi”
Jedną z zabawniejszych historii był telefon po audycji Pana Ostaszewskiego w Radiu Białystok. Odezwała się dwójka słuchaczy – Pani wraz z partnerem z Nowego Orleanu, pasjonatem pszczół. Zachwyceni sposobem opowiadania o pasiece, bardzo chcieli ją zobaczyć i porozmawiać osobiście. Mimo pełni sezonu Pan Karol znalazł czas, by ich przyjąć.
Jak sam przyznaje – pierwszym fanom radiowym po prostu nie wolno odmówić!
Od miodu po nowoczesne blendy
Oferta Pasieki Beczka Miodu obejmuje niemal wszystkie produkty, jakie można pozyskać od pszczół: miód, pierzgę, pyłek oraz wosk. Oprócz klasyki pojawiły się również nowoczesne propozycje – blendy miodu z owocami liofilizowanymi, m.in. z malinami pochodzącymi od lokalnego producenta ze Szczuczyna [Malina ze Szczuczyna].
Produkty można kupić przez stronę www.beczkamiodu.pl, a także stacjonarnie – m.in. w Intermarché w Grajewie, w Abies Ogrody Kuczyńscy, w Mirmięs w Porosłach oraz na licznych jarmarkach. W okresach świątecznych produkty pasieki można spotkać również w Centrum Handlowym Auchan przy ul. Hetmańskiej w Białymstoku.
Tekst i fot. Paulina Dąbrowska, Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego