
Rodzinna pasieka Państwa Doroszów
Miody z pasją i pokorą (m. Białystok)
W ich pasiece nie pracują pracownicy ani maszyny przemysłowe – tylko oni, całą rodziną, z sercem i cierpliwością. Elżbieta i Grzegorz Doroszowie, wraz z synem Pawłem, od ponad 20 lat zajmują się pszczołami. Ich pasieka, choć dziś liczy około 80 rodzin pszczelich, wciąż działa na takich zasadach, jak na początku: wszystko, co mogą, robią sami – z pasji, a nie pośpiechu.
Od marzenia do miodu
Początki były nietypowe. Pasieka Doroszów powstała… z potrzeby spełnienia marzenia. To brat pani Elżbiety zawsze chciał mieć własne pszczoły. Gdy po wypadku zdrowie przestało mu pozwalać na samodzielne działanie, Elżbieta i Grzegorz zaangażowali się w pomoc. Kursy, szkolenia, wspólne działania – wciągnęli się bez reszty. Kiedy brat rozpoczął swoją działalność z drugim bratem, państwo Dorosz zdecydowali się stworzyć własną pasiekę – i tak w 2003 roku ruszyli „na swoje”.
Wydawało się, że nic nie stanie im na przeszkodzie – aż do momentu, gdy u pani Elżbiety ujawniła się silna alergia na jad pszczeli. – Reakcja była natychmiastowa i poważna – wspomina. – Rozpoczęło się trzyletnie odczulanie, które wymagało ogromnej cierpliwości. Ale nie poddaliśmy się.
W tym czasie w pasiece pracowali głównie pan Grzegorz z synem. Pani Elżbieta zajęła się działaniem w pracowni – odwirowywaniem, rozlewaniem i etykietowaniem miodu. – Mąż chciał sprzedać pszczoły, dla mojego bezpieczeństwa. Ale powiedziałam mu: „Po co sprzedasz nasze pszczoły, jak mnie inne w kwiatkach złapią?” – śmieje się dzisiaj. Nawet pięcioletni wówczas syn był przygotowany do podania mamie adrenaliny w razie potrzeby. – Co roku wykupuję adrenalinę, żeby była z nami, ale już bez problemu do dziesięciu żądeł dziennie znoszę – mówi z uśmiechem.
Smak, który wraca
Pasieka Doroszów to nie tylko klasyczny miód. To również produkty na jego bazie. Pewnego roku, gdy sezon obrodził, a zeszłoroczny miód jeszcze zalegał w pracowni, postanowili coś z nim zrobić. – Wymieszaliśmy go z ziołami i sokami z naszych malin i jeżyn, a potem podaliśmy pszczołom do ponownego przerobienia – opowiada pan Grzegorz. Tak powstała seria smakowych miodów, która podbiła serca klientów. – Ludzie pytali, kiedy znów będą te z miętą, z tymiankiem, z różą... – wspomina pani Elżbieta.
Z pola, od zaprzyjaźnionych rodzin... i z sercem
Państwo Dorosz prowadzą zarówno pasiekę stacjonarną w Pogorzałkach, jak i wędrowną. Wybierają miejsca bogate w nektar i wodę, takie jak posesja pani Lidii, gdzie w wiaderkach zawsze czeka deszczówka. – Jej babcia już się przyzwyczaiła – śmieje się pan Grzegorz.
Czasem los potrafi spłatać figla. – Kiedyś nasi klienci zakupili miód dla swojej rodziny w USA. Na miejscu okazało się, że „zagraniczny” miód trafił do… naszej sąsiadki, która wtedy wyjechała do Stanów. Śmiała się, że dostała miód z własnych kwiatów, tylko z drugiego końca świata!
Z pasieki do reportażu
Ich serdeczność i jakość produktów doceniła również klientka, która zgłosiła ich do programu Podlaskie24. Tak powstał materiał o pasiece Doroszów, który można obejrzeć na YouTube. – To było niesamowite doświadczenie – wspominają.
Z miłości do pracy
– Lubimy z mężem pracować. Syn też chętnie z nami działa – przyznaje pani Elżbieta. W ofercie ich pasieki znajdują się miody, świece woskowe, pyłek, propolis, a także niewielkie ilości pierzgi. Sprzedaż odbywa się przez telefon, na jarmarkach oraz po wcześniejszym umówieniu - stacjonarnie przy ul. Leszczynowej 10/1 w Białymstoku.
Ich produkty są oznaczone znakiem „Produkt Polski”.
Tekst i fot. Paulina Dąbrowska, Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego

Pasieka Grzegorz i Elżbieta Dorosz
Państwo Doroszowie zajmują się produkcją miodu i wyrobów pszczelarskich z pasją i bez użycia przemysłowych maszyn. Oferują miody tradycyjne i smakowe, pyłek, propolis, pierzgę oraz świece woskowe. Produkty można kupić telefonicznie, na jarmarkach lub stacjonarnie przy ul. Leszczynowej 10/1 w Białymstoku.
Strona na FB: Miody z Podlasia

Pasieka Grzegorz i Elżbieta Dorosz
ul. Leszczynowa 10/1, 15-811 Białystok, tel. kom.: 502 455 161; e-mail: gdorosz317/at/gmail.com
wyznacz trasę
Forma działalności
Sprzedaż i dostawy bezpośrednie

Gdzie kupię produkt
Produkty państwa Dorosz można nabyć telefonicznie, na jarmarkach lub stacjonarnie przy ul. Leszczynowej 10/1 w Białymstoku