TRADYCYJNE POTRAWY KUCHNI TATARSKIEJ
HALVA SPÓŁKA Z O. O.
Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
15-157 Białystok, ul. Rycerska 1
Forma działalności
HoReCa (Hotele, Restauracje, Catering)
SKONTAKTUJ SIĘ Z PRODUCENTEM
SOCIAL MEDIA PRODUCENTA
FacebookGDZIE KUPISZ PRODUKTY PRODUCENTA
Stacjonarnie
HALVA Restauracja Tatarska
15-157 Białystok, ul. Rycerska 1
TATARSKIE SMAKI W HALVIE
Spełnienie marzenia o własnej restauracji trwało 12 lat. A po otwarciu przyszła pandemia. To jednak nie zniechęciło Lilli Świerblewskiej i dzięki jej pasji, możemy dziś w Białymstoku kosztować prawdziwie tatarskich i wschodnich przysmaków: zupy harira, czymasu, koft jagnięcych, jednogarnkowego azu czy bulbianników. I, oczywiście, tatarskiej halvy!
Dla przeciętnego wielbiciela słodkości hałwa to przede wszystkim ta z ziaren: sezamu czy słonecznika. Halva tatarska ...
Spełnienie marzenia o własnej restauracji trwało 12 lat. A po otwarciu przyszła pandemia. To jednak nie zniechęciło Lilli Świerblewskiej i dzięki jej pasji, możemy dziś w Białymstoku kosztować prawdziwie tatarskich i wschodnich przysmaków: zupy harira, czymasu, koft jagnięcych, jednogarnkowego azu czy bulbianników. I, oczywiście, tatarskiej halvy!
Dla przeciętnego wielbiciela słodkości hałwa to przede wszystkim ta z ziaren: sezamu czy słonecznika. Halva tatarska jest zupełnie inna! Przypomina raczej mniej słodką krówkę. Składa się bowiem z idealnego połączenia trzech składników: masła, mąki i miodu.
- Skład jest prosty, ale trzeba być dokładnym, drobiazgowym i cierpliwym, bo aby idealnie połączyć te składniki trzeba bardzo długo i powoli je wszystkie mieszać – zdradza tajemnicę Lilla Świerblewska.
Miejsce z duszą
Tatarska restauracja Halva otworzyła się w Białymstoku w 2020 r. I od razu zamknęła, bo wówczas nastał lockdown spowodowany pandemią COVID.
- A my czekaliśmy na to otwarcie 12 lat - wspomina pani Lilla. – Najpierw był pomysł, by z moim jedzeniem wyjść na zewnątrz, do ludzi. By wykorzystać moje wykształcenie gastronomiczne i rodzinne doświadczenie handlowe. Potem oczekiwania na zezwolenia na przebudowę budynku, prace nad projektem, szereg problemów w tym zdrowotnych, ale się udało!
Dziś Halva zaprasza do swojego klimatycznego wnętrza pełnego tkanin, zdobień i rodzinnych zdjęć na ścianach.
- Chciałam, aby to miejsce było nie tylko restauracją z jedzeniem, ale miejscem z duszą. Z historią naszych rodzin, naszej tatarskiej społeczności – mówi pani Lilla. I dodaje. – Wszystkie te fotografie to zdjęcia naszych przodków. O, tu - wskazuje na jedno z nich. – To siostry mojej babci: Miriema i Tamira. Zrobione jeszcze w Nowogródku, z którego pochodzi nasza rodzina.
Podróż rodziny pani Lilli do Białegostoku, to droga, po któeej szło wielu repatriantów.Z niegdyś polskiego Nowogródka – do Polski, a w przypadku rodziny pani Lilli – do Gorzowa Wlkp.
- Tam była duża społeczność tatarska. Moi dziadkowie zamieszkali w części miasta zwanej „Górką tatarską”. To była nazwa potoczna, ale wskazywała, że Tatarów osiedliło się tam naprawdę dużo – wyjaśnia.
W latach 80-tych cześć rodziny pani Lilli postanowiła z zachodniej Polski przenieść się na jej wschodnią stronę. Bliżej swojej dawnej, małej ojczyzny, bliżej funkcjonujących od wieków meczetów, mizarów – do Podlaskiego.
- Ja już wcześniej przyjeżdżałam do Białegostoku do cioci, znałam tu już sporo osób, naszą społeczność – opowiada właścicielka Halvy. – I choć zostawiłam za sobą w Gorzowie grupę swoich przyjaciół, rozumiałam decyzję rodziców. Tam w szkole nie mówiłam otwarcie, że jestem Tatarką, a tu było inaczej, inna atmosfera, było przyjaźniej.
Tatarska babka ziemniaczana
Pani Lilla jeszcze w Gorzowie zdecydowała, że pójdzie do szkoły gastronomicznej. I tak skończyła najpierw szkołę zawodową, a potem technikum gastronomiczne w Toruniu.
- Nie uczyli nas tam kuchni regionalnych. Raczej tradycyjnej polskiej, ale też międzynarodowych: włoskiej, francuskiej. Nasze tatarskie potrawy przygotowywaliśmy w domu. Na co dzień i na ważne uroczystości. Przez wiele lat miałam jeszcze zeszyt swojej babci z recepturami – opowiada pani Lilla.
I dlatego dziś w menu Halvy można odnaleźć potrawy, które pochodzą wprost z tych babcinych zapisków, choć sam zeszyt zgubił się gdzieś podczas przeprowadzek.
- To przede wszystkim kołduny tatarskie, czyli rodzaj pierożków przygotowywanych na święta, na przyjęcie gości – opowiada Lilla Świerblewska. - Są nadziewane wołowiną, czasem zmieszaną z baraniną. Podawane są w gorącym wołowym bulionie, bo kołduny muszą być gorące!
Tradycyjny jest też „czymas”, danie wyjątkowe i rzadko dziś spotykane nawet w tatarskich domach. Wymaga długiego pieczenia wołowego żebra.
- U nas jest to confitowany wołowy szponder podawany z pieczoną w maśle marchewką i z porcją tatarskiej babki ziemniaczanej – wyjaśnia pani Lilla i zaraz tłumaczy, czym różni się od innych babka tatarska. – Do ziemniaków dodajemy surowe mięso wołowe, ale także nerkę cielęcą oraz łój cielęcy. I pieczemy. Jest bardzo treściwa i sycąca.
Tradycyjne dania tatarskie to też m.in. pierogi „kartoflaniki” z gotowanym jajkiem, „bulbianiki” z nadzieniem z ziemniaków, wołowiny i koperku okraszone cebulą podsmażaną na gęsim smalcu. Jest też „cebulnik”.
- Gdzie indziej mówi się o nim „pierekaczewnik”, a w moim domu mówiło się na to „cebulnik” – wyjaśnia szefowa Halvy. - To bardzo cienkie płaty ciasta makaronowego smarowane stopionym masłem i przekładane wołowiną i cebulą. Zwijamy to potem w ślimaka i składamy do specjalnej formy.
W karcie są też dania wywodzące się z kuchni tureckiej, arabskiej, bliskowschodniej. Znajdziemy tu gęstą, krymską zupę „langman”, wegetariańską „harirę” – z soczewicy i ciecierzycy podawaną z dodatkiem daktyli. Jest turecka pida, czyli rodzaj drożdżowego placka z dodatkami, przypominająca włoską pizzę; jednogarnkowa potrawa „azu” czy w końcu pieczone kibiny wypełnione mięsem, bądź warzywami.
Baklawa od Turka
Pani Lilla przyznaje, że w jej kuchni używa się dużo masła. Do potraw, ciast - zwłaszcza halvy – ale też do smażenia. Bo w Halvie sami klarują masło, by na nim przygotowywać potrawy.
- Nie wyobrażam sobie też śniadania bez dobrego masła, a za takie uważam filipowskie z małej mleczarni Rospuda. Ono pachnie naprawdę masłem – zachwala pani Lilla [a o maśle z SM Rospuda w Filipowie piszemy TU – dop. red.].
W mięso pani Lila najczęściej zaopatruje się u sprawdzonych handlowców na białostockiej giełdzie przy ul. Andersa albo w lokalnych ubojniach mających certyfkat „halal” - niezbędny do przygotowania mięsnych dań dla wyznawców islamu. W nabiał zaopatruje ją białostocka spółka SOT, a w miód pasieka „Podlaska pszczółka” [o której piszemy TU - dop. red.].
Tatarskie słodkości eksponowane są w przeszklonych gablotach w restauracji. Większość z nich, jak miodownik, stuliściec, kibiny na słodko - przygotowywane są na miejscu. Jednak piękne w formie słodkie baklawy – pani Lilla zamawia o tureckiego mistrza w Warszawie.
- Przygotowujemy rozmaite zestawy świąteczne na różne okazje, organizujemy od niedawna kobiece warsztaty kulinarne. To ważne, by dzielić się swoją wiedzą i historią, by się nawzajem poznawać – zachęca do uczestnictwa i wizyty w Halvie Lilla Świerblewska.
Fot/FB Halva Restauracja Tatraska
Tekst: Urszula Arter, Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego
Materiały dodatkowe
Przepis na kołduny tatarskie
Warsztaty kulinarne plus lekcja historii zrealizowane przez Muzeum POLIN.
TISZ Festiwal: SĄSIEDZI Kuchnia tatarska – pokaz kulinarny i spotkanie (tłumacz PJM) | Muzeum POLIN
Pozostali producenci
SWOJSKI SER Z PODLASIA
Niewielka serowarnia bazująca na tradycyjnych recepturach rodzinnych i mleku od własnych krów. W ofercie sery twarogowe, podpuszczkowe z rozmaitymi dodatkami, twarde sery dojrzewające, masło, jogurty ...
ZAJAZD U MAHMEDA
Zajazd z tradycyjnym tatarskim menu prowadzony przez przewodniczącego gminy muzułmańskiej w Bohonikach. W ofercie dania obiadowe, desery. Możliwość zorganizowania uroczystości okolicznościowej i ...
SŁODKA TRADYCJA
Jedna z najstarszych cukierni w Białymstoku. Rodzinna tradycja cukiernicza sięga roku 1947! Prekursorzy tzw. minipączków, czyli białostockich pączków na wagę. Specjalnością cukierni są ciasta i ...
SUPRASKIE SPECJAŁY Z ŁUKASZÓWKI
Miejsce prowadzone od wielu dekad przez panią Marię i jej rodzinę. Na stole i w daniach na wynos króluje kuchnia podlaska, tradycyjna, ale też wzbogacona o wegetariańskie trendy. Kiszka i babka ...
OWOCE Z CHODORÓWKI
Rodzinne gospodarstwo rolne z uprawą truskawki deserowej, malin i ogórków. Wysoka jakość owocu sprzedawanego w ramamch Rolniczego Handel Detalicznego. W ofercie odmiany truskawek: Rumba, Darselect; ...
ORZESZKI W RÓŻNYCH SMAKACH OD PANI ORZESZKOWEJ
Pani Joanna wraz z mężem stworzyli swój słodki świat orzeszków, do którego zapraszają wszystkich smakoszy wyrobów cukierniczych.
WINA Z WINNICY KOROL
Winnica położona w niezwykłej Dolinie Bugu otoczona wzgórzami i rezerwatem przyrody "Góra Uszeście". Mikroklimat Mielnika sprawia, że uprawa winorośli ma się tam znakomicie z czego korzysta jej ...
PRODUKT PRZEZNACZONY DLA OSÓB PEŁNOLETNICH
POMIDORY WITALISA JAKONIUKA
Gospodarstwo ma w ofercie pomidory w bogatym asortymencie odmian (kilkanaście), kolorów (czerwone, żółte, malinowe, czarne), kształtów (okrągłe, gruszkowate, podłużne, owalne, koktajlowe) i ...
SĘKACZE PANI SOWY
Manufaktura z okolic Suwałk, w której powstają głównie sękacze i mrowiska oparte na rodzinnej recepturze. W asortymencie rozmaite wysokości i wagi. Także zamówienia indywidualne. W ofercie również ...
SĘKACZ NOWODWORCE– RODZINNA TRADYCJA, ŚWIATOWE DOŚWIADCZENIE
Państwo Chludzińscy wypiekają tradycyjne sękacze według rodzinnej receptury, która wywędrowała z Polski i wróciła z USA na Podlasie. Stawiają na świeżość, lokalne składniki i ręczne wykonanie każdego ...
SADY KAKAREKO – KIEDY SADOWNICTWO STAJE SIĘ WŁAŚCIWYM WYBOREM
Sady Kakareko to rodzinne gospodarstwo z gminy Dobrzyniewo, w którym od pokoleń uprawiane są jabłka, gruszki i inne owoce. Obok świeżych owoców powstają tu także naturalnie tłoczone soki, a ...
MALINA ZE SZCZUCZYNA
W Malinie ze Szczuczyna można zaopatrzyć się w herbatki owocowe oraz przetwory z ekologicznych owoców (maliny, wiśnie, jabłka).Rodzinna, niewielka produkcja gwarantuje prawdziwie domowe ...

