MIODY
WOJCIECH TRYZNA
Pasieka położona w Zaśpiczach (gm. Sokółka) w malowniczym terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu "Wzgórza Sokólskie". Miody gryczane, wielokwiatowe od pszczelarza z wieloletnim doświadczeniem.
Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
Pasieka położona w Zaśpiczach (gm. Sokółka) w malowniczym terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu "Wzgórza Sokólskie". Miody gryczane, wielokwiatowe od pszczelarza z wieloletnim doświadczeniem.
Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
15-825 Białystok, ul. STALOWA 5 lok. 53
Forma działalności
Sprzedaż bezpośrednia/ dostawy bezpośrednie
SKONTAKTUJ SIĘ Z PRODUCENTEM
SOCIAL MEDIA PRODUCENTA
GDZIE KUPISZ PRODUKTY PRODUCENTA
Stacjonarnie
Wojciech Tryzna
15-825 Białystok, ul. STALOWA 5
GOSPODARSTWO PSZCZELARSKIE WOJCIECHA TRYZNY
Wojciech Tryzna stawia ule wśród niewielkich wzniesień, jakby malowanych kwitnącą, białą gryką, niebiesko-fioletową facelią i zieloną trawą pastwisk.
- Tu teren czysty, blisko granicy, bez wielkich upraw. Grykę mamy swoją, bo każdy tu kawałek sieje dla siebie i dla pszczół. Są łąki i lasy, pszczoły głodu nie mają – wyjaśnia Wojciech Tryzna, emerytowany strażak zawodowy a obecnie prezes Podlaskiego Związku Pszczelarzy w Białymstoku. Ule widział od dziecka, właśnie w ...
Wojciech Tryzna stawia ule wśród niewielkich wzniesień, jakby malowanych kwitnącą, białą gryką, niebiesko-fioletową facelią i zieloną trawą pastwisk.
- Tu teren czysty, blisko granicy, bez wielkich upraw. Grykę mamy swoją, bo każdy tu kawałek sieje dla siebie i dla pszczół. Są łąki i lasy, pszczoły głodu nie mają – wyjaśnia Wojciech Tryzna, emerytowany strażak zawodowy a obecnie prezes Podlaskiego Związku Pszczelarzy w Białymstoku. Ule widział od dziecka, właśnie w Zaśpiczach, skąd pochodzi, bo każdy miał po dwa, trzy w gospodarstwie. Ale swój pierwszy ul zdobył przypadkiem.
Jak zdjąłeś, to twój!
- Kosiłem z bratem na polu, a tu na sośnie rój widzę. Pobiegliśmy do starszego pszczelarza, który mieszkał u nas na kolonii, pana Kazimierza Słomy. Kazał wziąć stary ul, samochód i pojechaliśmy pod rój. On go zdjął, zamknął w ulu i mówi: Masz! To twój! – wspomina Wojciech Tryzna. – I tak się zaczęło. Wiele się od pana Kazimierza nauczyłem, pokazywał mi wszystko krok po kroku, ul po ulu, a pasieka się rozrastała.
I to także w niecodzienny sposób, bo pan Wojciech, już jako strażak i pszczelarz białostocki (mieszkał przez wiele lat przy ul. Angielskiej, gdzie również w ogrodzie miał ule) przez lata był wzywany do zdejmowania rojów w mieście: z placów zabaw, boisk szkolnych, ławek w parku. – Nikt się nie garnął, by je zabierać, więc szły do mnie – wspomina. – Teraz bym nie przyjął, bo to nie wiadomo, co ze sobą taki rój przyniesie, choroby jakieś, ale człowiek był młody, uczył się jeszcze – wyjaśnia.
Dziś pan Wojciech ma około 50 pszczelich rodzin. Ule stawia na polach i łąkach, jedną ma przy swoim letnim domu w Zaśpiczach. – Teraz kwitnie gryka, będzie więc gryczany. Mam tu różnorodość dużą, więc najwięcej jest wielokwiatu. Mógłbym nazywać swoje miody, np. malinowym, bo też są maliny, ale to byłoby już kombinowanie. Najbardziej prawidłowa nazwa to wielokwiat.
Do związku przez cukier
Do związku pszczelarskiego, w którym pełni dziś funkcje prezesa białostockich pszczelarzy, pana Wojciecha ściągnął cukier.
- Lata były trudne, cukru w sklepach nie było, a potrzebny był do dokarmiania pszczół. Syropów różnych wtedy jeszcze nie znaliśmy – zastrzega. - Na jedną rodzinę trzeba było ok. 10 kg cukru, czyli przy kilkudziesięciu rodzinach szło go naprawdę dużo. A związek organizował zakupy cukru, więc się zapisałem - wspomina pan Tryzna.
Koło białostockie liczyło wtedy ponad 200 osób. Przyciągał ich jednak nie tylko cukier. - Były szkolenia, spotkania w Kawiarni Cechowa, wykłady naukowców. Nam młodym pszczelarzom było to bardzo potrzebne – opowiada Wojciech Tryzna. – A dziś uczestniczymy w różnych projektach dotacyjnych z funduszy Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, z systemu wsparcia pszczelarstwa. Mamy dotację do zakupu sprzętu pszczelarskiego, kupna pszczół, przyczep i lawet a najwyższą, bo 90% procentową do zakupu leków. Więc na pewno warto i dziś do związku przynależeć.
Akacja płynie najdłużej
Dla pana Wojciecha pasieka i praca przy ulach nie jest sposobem na zarobek. Zysk, owszem, niewielki jest, ale ważniejsze jest co innego. Spokój i ukojenie nerwów.
- Pszczelarstwo to ciężka, fizyczna praca – podkreśla Wojciech Tryzna. – Jednak te dwie godziny grzebania się w ulu to dla nerwów, jak trzy dni urlopu.
Obserwacja pszczół, ich poukładanego życia, monotonne bzyczenie a przede wszystkim powietrze z ula, są odpowiedzialne za uspokojenie ludzkiego umysłu.
- Stąd wzrastająca popularność apiterapii, domków, w których oddycha się powietrzem pszczelim – wyjaśnia Wojciech Tryzna. – A jest specyficzne, bo w ulu musi być odpowiednia wilgotność i temperatura. Rodzina, aby przeżyć musi utrzymać w sezonie ok. 32 st., a zimą ok. 28 st. Do tego wszelkie enzymy, które pszczoły wydzielają, to się składa na pszczele, lecznicze powietrze.
Ale najbardziej leczniczym produktem pszczelim jest, oczywiście, miód.
- I trzeba go spożywać systematycznie, nie od przypadku do przypadku – podkreśla pan Tryzna i zdradza jak rozpoznać miód prawdziwy, najzdrowszy: – Wszystkie miody naturalne podlegają krystalizacji. Najdłużej płynną postać ma miód akacjowy, bo on nie krystalizuje nawet do dwóch lat. Pozostałe, jeśli kupujemy późną jesienią, czy zimą powinny być już skrystalizowane. Jeżeli nie są, mogły zostać podgrzane, a przy tym przegrzane i tracą wówczas swoje właściwości. Zamiast miodu mamy w słoiku karmelek.
Tekst i fot.: Urszula Arter, Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego
Materiały dodatkowe
"Tym żyje wieś" - wydanie specjalne
[fragment audycji]
Pozostali producenci
SERY Z PUSZCZY
Rodzinne gospodarstwo serowarskie, którego właściciele pasjonują się serem od lat. Swoje pasje przekładają na różnorodność i wysoką jakość produktów. Produkty można zakupić- bezpośrednio w serowarni- ...
MIODY I SMAKI DWORU BARTNIKA
Dwór Bartnika to miejsce pełne pszczelarskiej pasji właścicieli. Hotel, restauracja, muzeum pszczelarstwa, skansen ze starymi ulami, przestrzeń do odpoczynku m.in. w domek do terapii pszczelim ...
MANUFAKTURA ZIELARSKA
Niewielka manufaktura zielarska produkująca octy, syropy, mieszanki herbaciane. Surowce zbierane ręcznie na własnym terenie w okolicy malowniczych Wzgórz Sokólskich. W ofercie także warsztaty ...
MAŁA OLEJARNIA ELI
Mała olejarnia prowadzona w ramach nierejestrowanej działalności gospodarczej. W ofercie oleje z ostropestu, czarnuszki, lniany, gorczycowy, konopny.Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
SĘKACZE ZNAD ROSPUDY
Rodzinna firma produkujące dietetyczne tzw. chrupaki oraz tradycyjne wypieki: sękacze i mrowiska. W ofercie również rozmaite odmiany bloków czekoladowych. Produkty można zakupić poprzez zamówienia ...
MIÓD Z PASIEKI GAJOWEGO
Pasieka prowadzona przez zawodowego leśnika na bazie rodzinnej tradycji pszczelarskiej. Miody głównie leśne, co wynika z dostępnych pożytków. Pszczelarz bierze udział w akcji Samorządu Województwa ...
SPOKÓJ Z POLA LAWENDY
Od ponad 11 lat tworzymy autorskie herbatki ziołowe. Na skraju podlaskiej puszczy poznajemy zioła i tworzymy własną markę oraz produkty na zlecenie. Klienci chwalą nasze herbatki za działanie, smak, ...
PASIEKA ZE ŚWIRYD
Rodzinna, nieiwielka pasieka z okolic Brańska. W ofercie miody rzepakowe, mniszkowe, wielokwiatowe, lipowe. Pszczelarz bierze udział w akcji Samorządu Województwa Podlaskiego promującej markę "Miód ...
WĘDLINY, KTÓRE PACHNĄ HISTORIĄ. ZAKŁAD RODZINNY SMAK TRADYCJI
Zakład rodzinny Piotra i Marcina Tieśluk - Smak Tradycji to miejsce, w którym rzemiosło wygrywa z przemysłem. Obfituje w bogaty asortyment, dzięki czemu każdy klient znajdzie coś odpowiedniego dla ...
MIÓD OD MISTRZA
Z pszczelarstwem związany od 1972 r. Prowadzi sześć pasiek w kilku miejscach w Podlaskiem. Jest mistrzem pszczelarskim i członkiem zarządu Podlaskiego Związku Pszczelarzy. Jest uczestnikiem akcji ...
SMAKI SUWALSZCZYZNY "POD JELONKIEM"
Jedna z najstarszych restauracji w powiecie suwalskim od lat prowadzona przez Marię Juśkiewicz. Kuchnia regionalna oparta na skarbach Suwalszczyzny, lokalnych produktach i tradycyjnych recepturach. ...
EUROPEJSKI SER KORYCIŃSKI
U Państwa Nietupskich możemy kupić ser "swojski" koryciński z mleka niepasteryzowanego od własnych krów. Produkują sery w kilkudziesięciu różnych smakach. W ofercie posiadają też sery wędzone i ...

