Po kilku latach prowadzenia ekologicznej uprawy zbóż państwo Orłowscy postanowili zająć się owocami. Wybrali maliny, bo – jak twierdzi Małgorzata Orłowska – one kojarzą się z domem i ciepłem.
- Zajęliśmy się tym w 2015 roku. Pierwsze owocowanie było rok później. Zależało nam na odmianie odpornej na choroby i dobrze się czującej w naszym klimacie. No i z gospodarstwa już certyfikatem ekologicznym. Kupiliśmy ekologiczne sadzonki, zaczęliśmy od pół hektara, teraz mamy ...
Po kilku latach prowadzenia ekologicznej uprawy zbóż państwo Orłowscy postanowili zająć się owocami. Wybrali maliny, bo – jak twierdzi Małgorzata Orłowska – one kojarzą się z domem i ciepłem.
- Zajęliśmy się tym w 2015 roku. Pierwsze owocowanie było rok później. Zależało nam na odmianie odpornej na choroby i dobrze się czującej w naszym klimacie. No i z gospodarstwa już certyfikatem ekologicznym. Kupiliśmy ekologiczne sadzonki, zaczęliśmy od pół hektara, teraz mamy prawie dwa, gatunku Polana – wyjaśnia pan Piotr.
Maliny owocują od sierpnia przez całą jesień, wówczas państwo Orłowscy z rodziną urządzają zbiory - Część owoców sprzedajemy świeżych, a część mrozimy metodą tzw. szokową, aby nie tracić koloru, struktury i smaku malin – wyjaśnia gospodarz Piotr Orłowski, a żona dodaje – I oczywiście suszymy je także. Mamy profesjonalną suszarkę do owoców o wiele większą niż domowa: 18-poziomową, dzięki której suszymy większe ilości owoców.
Sprzęt niezbędny do przetwarzania owoców Orłowscy kupili dzięki funduszom unijnym – Program Rozwoju Obszarów Wiejskich - w ramach działań LGD – Biebrzański Dar Natury. Malinowy susz, herbatki z owocami i liśćmi malin smakują wybornie. Zwłaszcza z dodatkiem malin w soku własnym, bądź dżemu. - To już domena żony i mamy - śmieje się pan Piotr. – One mają swoje receptury i na nich bazujemy.
W niewielkich słoiczkach zamknięte są maliny w soku własnym, dżem malinowy z pestkami i bez pestek. Są także soki malinowe i dżemy malinowo-wiśniowe.
To nasze, domowe przepisy, choć staramy się nieco je urozmaicić, jak np. dżem malinowy bez pestek. Klienci nas o niego prosili, bo jest zdrowy, ale dzieci niezbyt lubią te drobne pesteczki – wyjaśnia pani Małgosia, która wspólnie z teściową zajmuje się także przetwórstwem wiśni z przydomowego sadu i ekologicznej lawendy. – Robimy z niej syropy, a także susz lawendowy - mówi o lawendzie, której sadzonki pochodzą z ekologicznego gospodarstwa na Warmii i Mazurach. - A naszą wiśnię, również z ekocertyfikatem dołączamy do przetworów malinowych.
Tekst i fot. Urszula Arter, Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego
Materiały dodatkowe
Przepis na suszone maliny
Fragment programu "Smaki Podlasia" Polskiego Radia Białystok S.A.