RYBY WĘDZONE
GOSPODARSTWO RYBACKIE FALKO HUBERT FALKOWSKI
Gospodarstwo Rybackie „Falko” Hubert Falkowski
Gospodarstwo rybackie obejmujące przede wszystkim 300 hektarowe jezioro Wiżajny. Ryby pochodzą także z innych suwalskich jezior, na których gospodaruja współpracujący z Hubertem Falkowskim rybacy. Kluczem do suckesu gospodarstwa "Falko" jest świeżość i szybkość procesu: od połowu do gotowego produktu. Wędzenie ryb odbywa się metodą tradycyjną: w murowanej wędzarni opalanej olszyną.
Historia producenta i ...
Gospodarstwo Rybackie „Falko” Hubert Falkowski
Gospodarstwo rybackie obejmujące przede wszystkim 300 hektarowe jezioro Wiżajny. Ryby pochodzą także z innych suwalskich jezior, na których gospodaruja współpracujący z Hubertem Falkowskim rybacy. Kluczem do suckesu gospodarstwa "Falko" jest świeżość i szybkość procesu: od połowu do gotowego produktu. Wędzenie ryb odbywa się metodą tradycyjną: w murowanej wędzarni opalanej olszyną.
Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
16-400 Suwałki, ul. Bakałarzewska 38
Forma działalności
Produkcja marginalna, lokalna i ograniczona, Przetwórstwo (zakład zatwierdzony)
SKONTAKTUJ SIĘ Z PRODUCENTEM
SOCIAL MEDIA PRODUCENTA
GDZIE KUPISZ PRODUKTY PRODUCENTA
Stacjonarnie
Gospodarstwo Rybackie Falko Hubert Falkowski
16-400 Suwałki, ul. Bakałarzewska 38
RYBNE PRZYSMAKI OD "FALKO"
Najważniejsze, aby ryba była świeża, najlepiej jeziorowa i szybko dostarczona do wędzarni. A tam wędzona powoli dymem olchowym i z jednym tylko dodatkiem, czyli solą – taki przepis na rybę wędzoną doskonałą ma Hubert Falkowski, właściciel gospodarstwa rybackiego "Falko" w Wiżajnach.
Powiedzieć, że Pan Hubert jest szefem gospodarstwa rybackiego, to jak nie powiedzieć nic. Pod tym szyldem kryje się bowiem całe rybackie przedsiębiorstwo z wieloletnią, rodzinną historią ...
Najważniejsze, aby ryba była świeża, najlepiej jeziorowa i szybko dostarczona do wędzarni. A tam wędzona powoli dymem olchowym i z jednym tylko dodatkiem, czyli solą – taki przepis na rybę wędzoną doskonałą ma Hubert Falkowski, właściciel gospodarstwa rybackiego "Falko" w Wiżajnach.
Powiedzieć, że Pan Hubert jest szefem gospodarstwa rybackiego, to jak nie powiedzieć nic. Pod tym szyldem kryje się bowiem całe rybackie przedsiębiorstwo z wieloletnią, rodzinną historią w tle.
Ojcowskie polecenie
- Rybami zaczął się zajmować mój tata Andrzej w latach 90-tych. Wcześniej prowadził stacje benzynowe. A jak już on poszedł w rybołóstwo, to ja i brat nie mieliśmy wyboru – śmieje się Hubert Falkowski. Razem z bratem - z polecenia ojca - skończył Technikum Rybactwa Śródlądowego w Giżycku [obecnie już nie istnieje – dop. red.]. – Po szkole pracowałem u taty na łowiskach, aż w 2007 r. poszedłem na swoje. Wspólnie gospodarujemy na 11 jeziorach na Suwalszczyźnie. To ogromny obszar.
Pan Hubert jest gospodarzem na jeziorze Wiżajny. 300 hektarowa połać wody kryje w sobie wiele gatunków ryb, w tym tę najbardziej luksusową, czyli węgorza.
- W jednym roku trafiło do tego jednego zbiornika 200 kg narybku! To tyle, co w całym naszym województwie – mówi z dumą. - Ale gospodarka węgorzem wymaga nakładów finansowych i cierpliwości – podkreśla. - Od narybku do wymiarowej ryby trzeba poczekać z 10 lat, bo w warunkach naturalnych rośnie 100 gr na rok. I trzeba systematycznie zarybiać, co roku, to wówczas będzie co łowić.
Dziś pan Hubert ma dużo węgorza. Wspomina jednak trudne początki. – Po jakichś trzech latach zarybiania byłem zrezygnowany. W pierwszym roku na narybek przeznaczyłem wszystkie swoje oszczędności, a z rybą nadal było kiepsko. Ale w końcu węgorz zaczął się pokazywać i to nie po parę sztuk, ale całkiem sporo. I od tamtej pory wyniki mam bardzo dobre.
Pół tony dla stynkożerców
Bardzo dobrze rozwija się też jego gospodarstwo rybackie. To nie tylko łowiska, ale także sklepy (w Sejnach, Suwałkach, Wiżajnach), hurtownia i wędzarnia (w Suwałkach), samochody dostawcze, punkty mobilnej sprzedaży, przedstawiciele handlowi oraz przetwórnia.
- Samo gospodarstwo to było dla mnie za mało, za ambitny jestem – mówi ze śmiechem pan Hubert. – Tata i brat gospodarują na wodzie, zajmują się też hodowlą, a ja zdecydowałem, że pójdę w handel i dystrybucję.
Głównym klientem Huberta Falkowskiego są restauracje – z województwa podlaskiego, ale też Warszawy, sklepy spożywcze, smażalnie ryb, ekologiczne bazarki.
- Klienci coraz częściej zwracają uwagę na rybę jeziorną, świeżą, albo przetworzoną w sposób tradycyjny, jak nasze ryby wędzone i te w słoikach – mówi i uchyla rąbka tajemnicy. – U nas najważniejsza jest świeżość ryby i proces jej wędzenia. Od połowu do gotowego produktu nie może minąć więcej niż 8 godzin.
Złowione ryby po oczyszczeniu trafiają do basenu z lodem, by zachowały sprężystość. Następnie są solone i wędrują do wędzarni. Tradycyjnej, opalanej drewnem olchowym i w tym dymie, dość długo i powoli są wędzone. – Sieja czy sielawa jakieś 2,5 do 3 godzin. Węgorz z kolei do 4 godzin – wyjaśnia pan Hubert.
Złota sielawa to najpopularniejszy i najczęściej poszukiwany jego towar – zwłaszcza w sezonie letnim. Pytają o nią zarówno restauratorzy, jak też klienci indywidualni. Zimą z kolei rarytasem jest stynka.
- Najlepiej łowi się ją spod lodu, bo zimą skupia się w duże ławice i łatwiej ją wybrać – tłumaczy Hubert Falkowski – Klientów na nią mamy mnóstwo, a najwięcej jest ich w Suwałkach. Śmieje się czasem, że to miasto stynkożerców. W jeden dzień w Suwałkach potrafimy sprzedać pół tony stynki!
Pomysł na leszcza
Hubert Falkowski ma wiele planów na przyszłość. Sklepy mobilne (ma obecnie dwa) chce zmienić w firmowe siedziby, tak jak w Wiżajnach, gdzie tuż nad jeziorem stoi przestronny sklep zbudowany z funduszy unijnych programu „Rybactwo i Morze”.
- Chciałbym taki sam zbudować też w Sejnach i Olecku – wymienia pan Hubert. – Mamy bardzo różnorodny towar i w sklepie mobilnym nie da się go odpowiednio wyeksponować, zwłaszcza, że wciąż rozszerzamy nasz asortyment.
Przyszłość to także rybna garmażerka. Przetwórnia w Suwałkach przygotowuje już rybne kotlety, rybne weki. - Receptury mamy od lokalnych rybaków, a one się sprawdzają. Dowodem są nasze ryby wędzone, bo przepis na ich wędzenie też pochodzi od rybaka stąd – wyjaśnia pan Hubert. – A my mamy pomysł np. na leszcza.
I wyjaśnia: w zbiornikach naturalnych, jak jeziora, dochodzi czasem do przewagi jednego gatunku ryb. Wówczas jest go zbyt dużo i np. karłowacieje. Tak jest właśnie z leszczem.
- Trudno takiego leszczyka sprzedać, bo w hurcie kosztuje grosze, a na dodatek nikt go nie chce. Ale można go przerobić. Robimy pulpety, pasty rybne i inne przetwory w słoikach – zapowiada Hubert Falkowski. – To na pewno bardziej się opłaca, niż sprzedawanie ryby za bezcen, a przy tym nasza oferta się poszerza. A klient lubi różnorodność.
Fot.: "Falko", UMWP
Tekst: Urszula Arter, Podlaskie Centrum Produktu Lokalnego
Pozostali producenci
SŁODYCZ DOKTORA MIODKA
Rodzinne gospodarstwo z tradycjami pszczelarskimi sięgającymi 1977 r. Od lat zajmuje się produkcją miodu, produktów pszczelich, jak też hodowlą matek pszczelich. W ofercie miody nektarowe odmianowe, ...
CIASTKA SIEMIATYCKIE
Rodzinna cukiernia działająca od 1984 r. W asortymencie rozmaite ciasta, ciasteczka a w sezonie również tradycyjne lody.Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
TRADYCYJNE WĘDLINY Z PODLASKIEJ CHATY
Duży zakład położony w Mońkach w powiecie monieckim. Dziesiątki sklepów z logo Podlaskiej Chaty, są m.in. w Białymstoku, Mońkach, Zambrowie, Olsztynie i Szczytnie. W ofercie m.in. linia autorskich ...
EKOGOSPODARSTWO RODZINY PERKOWSKICH
Gospodarstwo rolne Czesława Perkowskiego Gospodarstwo ma w ofercie owoce aronii, rokitnika a także owoce i płatki róży.Historia producenta i galeria zdjęć poniżej.
BIEBRZAŃSKA SPIŻARNIA
Ekologiczne jajka od kur zielononóżek, własne warzywa i owoce, kiszonki i inne przetwory oraz smalec z mangalic - to część oferty Biebrzańskiej Spiżarni, czyli rodzinnego, ekologicznego gospodarstwa ...
KURPIOWSKI REJBAK Z PERŁĄ
W Zajeździe Herbu Wielbut w Konarzycach można spróbować lokalnych potraw, przygotowywanych na miejscu z wykorzystaniem własnych produktów z gospodarstwa rolnego. Bogata karta menu, oferta dla ...
RYBNE PRZYSMAKI Z ŁOMŻYŃSKIEJ RESTAURACJI
Na miejscu oferowane są świeże regionalne produkty (sery, przetwory, ryby), rybna garmażerka własnej produkcji (pasztety rybne, łomżyński szczupak faszerowany), rozmaite potrawy na autorskich ...
ZE WSZYSTKIEGO OCET
Pani Marta Chmielińska tworzy w Hajnówce Leśne Fermenty - rzemieślnicze octy owocowe i ziołowe, fermentowane od początku na wybranym surowcu. Korzysta ze sprawdzonych owoców i ziół, stawia na małe ...
TRZY STARE ULE I PASIEKA, KTÓRA WCIĄGNĘŁA NA DOBRE
Pan Roman Wnuczko prowadzi Pasiekę Berezowo, w której dziś pracuje z ponad 40 rodzinami pszczelimi. Pozyskuje miody odmianowe i kremowane, propolis oraz wykonuje świece z wosku. Produkty można kupić ...
PONAD STO LAT Z PSZCZOŁAMI
Pan Stanisław Płaszczyk prowadzi rodzinną, wędrowną Pasiekę na Grądach z ponadstuletnią tradycją. Pozyskuje różne miody, hoduje własne matki i wykonuje węzę z własnego wosku. Produkty sprzedaje ...
BIEBRZAŃSKA ŻURAWINA - POCHODZENIE MA ZNACZENIE
Krystyna Czarnecka od ponad 40 lat zbiera żurawinę na biebrzańskich bagnach i przygotowuje z niej tradycyjne przetwory. W ofercie ma surową żurawinę, przecier oraz żurawinę z gruszką. Produkty można ...
LOKALNOŚĆ ZAMKNIĘTA W ZIOŁACH
Państwo Adam i Marta Iwańczuk prowadzą rodzinną firmę związaną z ziołami, przyprawami i mieszankami. Korzystają z lokalnych surowców, gdy tylko jest to możliwe, dbają o kontrolę jakości i ...

